"Bóg" i "Ja"Ostatnio zwróciłem uwagę na pewną rzecz. Na relację ludzi do Boga. W wielu religiach modlitwa jest dialogiem. Warto zauważyć jak tworzona jest modlitwa. Są zawsze dwie istoty, jest zawsze dialog. "Ja" rozmawia z "Bogiem". Jest podział na dwie strony. Tym "Ja" jest ego. Czyli wszystkie wyobrażenia o sobie, swoim ciele. "Bogiem" są z kolei wyobrażenia o Bogu. Czyżby wynikało z tego, że wyobrażenia rozmawiają za pomocą pojęć z innymi wyobrażeniami? Warto się temu przyjrzeć z bliska. Kim jesteś dla siebie? Każdy jakoś się nazywa, ma swoją pozycję społeczną, swoją historię życia... to wszystko buduje całkiem rozbudowany obraz istnienia. Obraz "Ja". Czy to jest prawdziwe istnienie? Czy na prawdę jesteś imieniem, które Ci nadali? Czy jesteś bogatym/biednym? To wszystko tylko określenia społeczeństwa, kwestia tylko, czy w to uwierzyłeś. Drugą kwestią jest: kim jest dla Ciebie Bóg? Wydaje się, ze znasz Boga. Wiesz o nim dość wiele. Przecież tylu ludzi Ci o Nim naopowiadało. Również uwierzyleś. Kim jest dla Ciebie Bóg? Jeśli się modlisz, znaczy, że traktujesz Go jako coś wyższego od siebie. Coś (istotę?), co jest w stanie Ci pomóc, rozwiązać Twoje problemy. Bóg dysponuje jakąś nieznaną i nieograniczoną siłą. Bóg jest czymś, co utrzymuje ten wszechświat, Bóg jest miłością... można określić Boga na wiele sposobów. Jednak wszystkie one są wyobrażeniami. Wyobrażenia nie są Bogiem. :) Kiedy mówisz "Ufam Ci Boże", to komu właściwie ufasz? Kiedy mówisz "Dziękuję Ci Boże", to komu właściwie dziękujesz? Kiedy mówisz "Proszę Cię Boże", to kogo właściwie prosisz? Kiedy wznosisz ręce do nieba, to do kogo je wznosisz? Próbujesz nawiązać relację z istotą poza Tobą. Co więcej, z wyobrażeniami o tej istocie. Warto się nad tym zastanowić. Diametralna zmiana przychodzi wtedy, kiedy sobie uświadomisz, że Bóg nie jest czymś oddzielnym od Ciebie. Twoje ciało to przejaw Boga. Twoja świadomość to przejaw Boga. Cała Twa istota jest przejawem Boga. To wielka rzecz. To pociąga za sobą kolejne rzeczy: Bóg jest TU. W tym miejscu, gdzie jesteś TY. Nie w niebie, nie w drzewach, nie w kościele, nie w Oświeconych joginach z himalajów... jest TU. Dalej, Bóg jest TERAZ. Nie w przeszłości, nie w przyszłości. Teraz. Zauważ jak blisko... bardzo blisko, poczuj to. Poczuj to, co jest Tu i Teraz. Poczuj oddech Boga.:) Wtedy przyjdzie zupełnie inna jakość modlitwy. Energia modlitwy nie będzie już kierowana na zewnątrz. Pójdzie do wewnątrz. Połóż rękę na sercu, tu jest Bóg. Potrzymaj tak chwilę dłoń. Poczuj oddech tego istnienia. Zaufać Bogu, znaczy zaufać miłości w tym istnieniu. Dziękować Bogu, znaczy dziękować temu istnieniu. Prosić Boga, znaczy prosić to istnienie. Może się to okazać wspaniałą medytacją. Ty jesteś przejawem Boga. Ty jesteś jaźnią. Nie trzeba szukać gdzie indziej. Dostrzeż miłość w sobie, dostrzeż boskość w sobie i pozwól im się przejawiać.:)
| Komentarze: | | | 13-02-2007 17:52, arekreiki napisał: | | Jest to postrzeganie Boga skrzywione przez pryzmat religii. To co u gory jest opisane powinno odnosic sie do duszy a nie do boga (wystarczy wymienic te slowa). Okreslenia czasowe, przyszlosc, przeszlosc ogranicza sie tylko do naszego materialnego bytu tutaj. Dlatego nie powinno sie laczyc okreslen czasowych ze swiatem duchowym . W ogole nasza mowa jest bardzo uboga i warto najpierw wajasnic co kto rozumie pod pewnymi pojeciami. | | 15-03-2007 7:58, seven napisał: | Artykuł pięknie brzmi, ale jak wszystko( wszelkie hipotezy na temat Boga( wszystkie religie i systemy filozoficzne)też jest tylko jedna z nich( hipotez.
Próba pominięcia hierarchizacji jest trudnym zabiegiem, bo wielkie ( np: BÓG) jest zbudowane z mniejszych całości, etc. Generalnie jezyk jest zawodną i gorszą jakością opisującą, niz przeczucie, intuicja, a transkrypcja z jezyka inticji na język opisowy jest na razie niemożliwa. Ale ładnie brzmi | | 20-03-2007 23:47, Darejahavos napisał: | | Kwestie teozoficzne, istota Boga, jego umiejscowienie, itd. to sprawa dla mnie drugorzędna i każdy ma prawo uznawać jedną teorię czy podważać inne. Ważne, aby Bóg był tą siłą sprawczą, która może wpływać i zmieniać Twoje życie i Ciebie na lepsze. Jeśli jakaś droga do Niego się sprawdza i czujesz, że działa i widzisz konkretne efekty to znaczy, że jest dla Ciebie i mniej się zastanawiasz, czy jest On osobnym bytem, częścią Ciebie, czy może bytem powiązanym tylko z Tobą. A może wszystkim tym na raz? To w Hunie mi się podoba, że każe raczej skoncentrować się na kwestiach praktycznych, zamiast roztrząsać ile diabłów sie zmieści na główce od szpilki. Prosta droga i jasny cel. Można przeczytać setki grubych tomów różnych teoretyków od boskości, ale nie zastąpi to jednej krótkiej chwili, kiedy poczujesz z mocą, że ON/TO jest i działa. | | 2-04-2007 5:55, Mariusz napisał: | Właśnie w trakcie czytania leci podpowiedź "it's a sin" "pet shop boys" ,to daje do myślenia :-)
Tylko co jest tym grzechem :-)...
Słowa są super! i teks też. To wszystko prawda , ale przecież nie ma całej prawdy ,i tu pojawia się uniwersalne Ying-Yang :-)
Szczęścia ,kocham WAS!
Mariusz :-)
A teraz Bajm "kocham cię " znowu ten przekaz z Akaszy Cudowny... Bez przerwy... "nasza miłość zmienia się z każdym dniem!" on to Bóg ona to miłość (ying-Yang) :-) Autorzy piszą to w tzw. natchnieniu czyli czerpią garściami z Akaszy.. :-)
SUPER!
SUPER!
SUPER!
"Wichry i burze to wszystkio, by znów wiedzieć że, kocham cię "
... .... ... ... :-)
Radio pogoda rulez... i boska liczba "rnd" ,za pomocą której komp. puszcza piosenki...
Ale spikerzy kłamią , tylko piosenki to przekaz...
Może za ostro ... troszkę za bardzo _modyfikują_ prawdę ... ale tak już media mają... to miłość WARUNKOWA czyli CHORA! | | 24-12-2007 14:44, Slawa napisała: | Dlatego tak warzne jest akceptowanie siebie, akceptowanie tego modlacego sie stwora ''Ego'',bo przeciez ta iluzja modli sie o milosc,ona chce by milosc wypelnila ja po brzegi.Chce stac sie miloscia i chce sie nia wypelnic co oznacza samozaglade Ego.Jesli moje potrzeby kochania wypelnia sie,i jesli nie potzreba mi nikogo z zewnatrz by sprawil bym sie dobrze czula,swoimi slowami ktore ja i tak przerabiam na swoja ''modle'' :) emocjonalnie odczuwajac je tak jak sie nauczylam.Staje sie caloscia.Caloscia samowystarczalna.Nie wiem czy to jest oswiecenie czy zrozumienie ze moj swiat i jego postrzeganie lerzy tylko w moich rekach.
Modle sie do Boga,jako Bog i jako Ego-o zrozumienie tego z czym przyszlo mi zyc,przez co przyszlo mi odbierac swiat,o zrozumienie mojej wlasnej iluzji zycia.O to bym mogla i potrafila,choc troche odsunac ja i spojrzec na spiacych ludzi oczami milosci.Zobaczyc kim sa ,jak bardzo cierpia, i jak potrafia sie cieszyc.To prawda ze swiat i ludzie spia,ja mam mgle pzred oczami ale ide ide w kierunku swiatla.
Pozdrawiam i duzo milosci zycze | | 27-05-2009 22:21, Mat napisał: | | Po co sie modlić o miłość, miłość nie przyjdzie ona już jest albo i nie, to zależy tylko od ciebie, nie można posiąść czegoś co się już ma, tak wogóle zastanawia mnie czy modlitwa uwikłana w słowa jest potrzebna, to ego, to mysli, modlitwa to raczej pustka, doświadczanie rzeczywistości tu i teraz, to całe szczęście które ogarnia całą twą istotę właśnie w tej chwili....pozdrawiam | | 25-08-2010 20:42, ego napisał: | | Dawno nie czytałam tak paskudnie naturalistycznego nastawienia do Boga! Coś strasznego. | | 21-01-2011 21:21, babcia rysia napisała: | | Aniusia nie wiem czy jesteś, czy mogę pisać, piękny ten blog, piękne komentarze. Aniusia Ty nie chcesz przyjąć do wiadomości, żę ja jestem stary stereotyp, Ty zupełnie inaczej myślisz, bardziej nowocześnie, ja jestem zacofany typ, zrozum mnie proszę Ciebie Aniołku kochany. Dziękuję bardzo za życzenia z okazji "dnia babci", ja Ci już dzisiaj składam życzenia z okazji " Dnia Dziadka", ale nie ma Ciebie Aniusia a może pojechałaś z Panią Szmundzią Aniołku., narazie cieplutko przytula do serduszka babcia rysia, albo nie przytula ponieważ Ciebie przytuli i da buzi Pani Szmundzia. Aniusia Aniołku ktoś mnie pyta kim jest dla mnie Bóg. Dziękuję Aniusia żę jeż jesteś Aniołku cieszę się, wydaje mi się że te Twoje wypady za stolicę już coraz krótsze, czyli wszystko na dobrej drodze Aniołku, cieszę sie, . Aniusia Anioiłku a dlaczego te Twoje Amory przy Tobie bardzo szybko się zużywają, nie wiadomo, czy tak bardzo tęsknią, czy może inna przyczyna. Pan Biały Amor to już taki stary zużyty kapeć, a młody Amor jeszcze przed prawie rokiem był ładniejszy , a dzisiaj patrzę a On też się zużywa i coraz mnie korzystnie wygląda, nie wiem co się dzieje powinnnaś zapobiec w jakiś spsób temu przedwczesnemu starzeniu się, to wwszystko od Ciebie zależy Aniusia. Myślę , że i z tym sobie poradzisz Aniołku. Dzisiaj również chciałem w Swietlicy jeszcze chociaż raz spojrzeć, ale nie miałem tego szczęścia bo moja Aniusia, schowała się przede mną , obejrzała swojego Pana i poszła przygotowywać się na spotkanie, i znowu uszło patrzenie koło nosa. , ale chyba tak musi być, na silę nic się nie da zrobić. Boja babcia kiedyś powiedziała mi takie powiedzonko, może troszkę przekręcę "doganiając nie nacałujesz się". Aniusia odpowiem na pytanie "kim jest dla mnie Bóg. Aniusia Bog jest dla mnie wszystkim, bez Boga nie wyobrażam sobie życia, jest dla mnie największą wartością w życiu, dlatego staram się w moim życiu nie obrażać Boga, staram się żyć zgodnie z jego przykazaniami, staram się tak żyć aby nie obrażać Boga, nie grzeszyć. Nie wyobrażam sobie popełniać jakieś większe grzechy, ktore się Bogu nie podobają, ktore ranią PAna Boga, dlaczego miałabym ranić Pana Boga chyba za to, żE daje mi codziennie tyle łask, dzięki ktorym mogę normalnie funkcjonować, jak mogłabym wieczorem uklęknąć do modlitwy, gdyby moj dzień wypełniony był grzechem, przecież dał mi rozum /słaby bo słaby/ ale na tyle silny żeby rozróżnić dobro od zła, grzech od dobrych uczynków. Staram się tak żyć, żeby nie być w oczach boga szmatą , cudzołożnicą, wiem ,że oczekuje tego ode mnie, jak mogłabym stracić zaufanie u Pana Boga, skoro jest moją najwyższą WARTOSCIA. Powtarzam się , śpiąca jestem Aniołku. Cieplutko pozdrtawia babcia rysia. Aniusia życzę kolorowych snów z Amorkiem. Pa Aniołku. | | 21-01-2011 21:46, babcia rysia napisała: | | Aniusia nie wiem czy jesteś, czy mogę pisać, piękny ten blog, piękne komentarze. Aniusia Ty nie chcesz przyjąć do wiadomości, żę ja jestem stary stereotyp, Ty zupełnie inaczej myślisz, bardziej nowocześnie, ja jestem zacofany typ, zrozum mnie proszę Ciebie Aniołku kochany. Dziękuję bardzo za życzenia z okazji "dnia babci", ja Ci już dzisiaj składam życzenia z okazji " Dnia Dziadka", ale nie ma Ciebie Aniusia a może pojechałaś z Panią Szmundzią Aniołku., narazie cieplutko przytula do serduszka babcia rysia, albo nie przytula ponieważ Ciebie przytuli i da buzi Pani Szmundzia. Aniusia Aniołku ktoś mnie pyta kim jest dla mnie Bóg. Dziękuję Aniusia żę jeż jesteś Aniołku cieszę się, wydaje mi się że te Twoje wypady za stolicę już coraz krótsze, czyli wszystko na dobrej drodze Aniołku, cieszę sie, . Aniusia Anioiłku a dlaczego te Twoje Amory przy Tobie bardzo szybko się zużywają, nie wiadomo, czy tak bardzo tęsknią, czy może inna przyczyna. Pan Biały Amor to już taki stary zużyty kapeć, a młody Amor jeszcze przed prawie rokiem był ładniejszy , a dzisiaj patrzę a On też się zużywa i coraz mnie korzystnie wygląda, nie wiem co się dzieje powinnnaś zapobiec w jakiś spsób temu przedwczesnemu starzeniu się, to wwszystko od Ciebie zależy Aniusia. Myślę , że i z tym sobie poradzisz Aniołku. Dzisiaj również chciałem w Swietlicy jeszcze chociaż raz spojrzeć, ale nie miałem tego szczęścia bo moja Aniusia, schowała się przede mną , obejrzała swojego Pana i poszła przygotowywać się na spotkanie, i znowu uszło patrzenie koło nosa. , ale chyba tak musi być, na silę nic się nie da zrobić. Boja babcia kiedyś powiedziała mi takie powiedzonko, może troszkę przekręcę "doganiając nie nacałujesz się". Aniusia odpowiem na pytanie "kim jest dla mnie Bóg. Aniusia Bog jest dla mnie wszystkim, bez Boga nie wyobrażam sobie życia, jest dla mnie największą wartością w życiu, dlatego staram się w moim życiu nie obrażać Boga, staram się żyć zgodnie z jego przykazaniami, staram się tak żyć aby nie obrażać Boga, nie grzeszyć. Nie wyobrażam sobie popełniać jakieś większe grzechy, ktore się Bogu nie podobają, ktore ranią PAna Boga, dlaczego miałabym ranić Pana Boga chyba za to, żE daje mi codziennie tyle łask, dzięki ktorym mogę normalnie funkcjonować, jak mogłabym wieczorem uklęknąć do modlitwy, gdyby moj dzień wypełniony był grzechem, przecież dał mi rozum /słaby bo słaby/ ale na tyle silny żeby rozróżnić dobro od zła, grzech od dobrych uczynków. Staram się tak żyć, żeby nie być w oczach boga szmatą , cudzołożnicą, wiem ,że oczekuje tego ode mnie, jak mogłabym stracić zaufanie u Pana Boga, skoro jest moją najwyższą WARTOSCIA. Powtarzam się , śpiąca jestem Aniołku. Cieplutko pozdrtawia babcia rysia. Aniusia życzę kolorowych snów z Amorkiem. Pa Aniołku. Aniusia jesteś Aniołku, cieszę się, że jesteś. Czytam w tym blogu piękne słowa "ważne aby Bóg był tą siłą sprawczą, ktora może wpływać i zmienić Twoje życie i ciebie na lepsze" Aniołku życie miałam bardzo ciężkie i nie uwierzę , że ono się zmieni, wzruszyłam się, spadły łzy Aniołku, ale nie mam żalu do Pana Boga, dziękuję i za to, bo mogło być gorzej Aniołku Kochany. Aniusia każdy człowiek dźwiga swój krzyż. Pan Jezus był bez grzechu i też dźwigał swoj krzyż. Aniusia po co się modlić o milość, milość nie przyjdzie ona już jest, tylko Ty nie masz żzyczenia się odezwać, masz cały "harem" nie wiem ktore miejsce zajmuję w tym "haremie" /nie wiem czy poprawnie napisałam, ale jeszcze tego słowa nie pisałam i napewno źle napisałam ale Ty wiesz o co chodzi Aniołku./ | | 5-07-2011 12:27, Dominik napisał: | Arek reiki mam do Ciebie pytanie. Skoro myślisz, że modlitwy, które są opisane w artykule odnoszą się do duszy to czym tak naprawdę jest dla Ciebie ta dusza ?
Czyż nie wiesz, że wszystko co pochodzi, pochodzi od Boga a to co pochodzi od Boga jest Bogiem ? |
|