Menu:
Wstęp
Spis artykułów
Tapety
Forum
Katalog
Kategorie artykułów:
Medytacje i modlitwy
Świadomość
Inspiracje
Podstawy Rozwoju
HUNA
Iluzja ego
Sylwetki Mistrzów
Książki:
Moment boskości
Wniknięcie w jaźń
Pierwsze Kroki ku Miłości
Gazetka internetowa:
Projekt Przebudzenie
3/2007 - pobierz (2,60 MB)
więcej o...
Strony partnerskie:
Ezoteryka
Artykuły

Cywilizacja cz.1 - Jak ona wygląda?

Nasza cywilizacja jest jak szary-żółty, chaotyczny sen. Rozpędzona nieświadomością do szaleńczego i bezcelowego biegu. Uczestniczą w niej wszyscy ludzie i wszystkie stworzenia. To co nazywam cywilizacją, jest jednym wielkim tworem ludzkości. Wraz ze wszystkimi „osiągnięciami” i porażkami. Wszystkie działania ludzi trwające się przez wieki stworzyły aktualną sytuację - naszą cywilizację. Nadal ją tworzymy. Jednak to co już stworzyliśmy, nie wygląda za ciekawie.

Całokształt naszej cywilizacji nie jest czysty wibracyjnie. To co stworzyliśmy jest nienaturalne, wprowadza chaos i pomieszanie. Większość tworów w naszej cywilizacji jest niezgodna z naturą. Ponieważ jest kreacją błądzącego umysłu. Rzeczy są tworzone bez udziału intuicji, bez wewnętrznej naturalności. Dlatego są niezgodne z tym wszechświatem. Niiszczą naszą planetę i nas samych. Stworzyliśmy doskonały system samozniszczenia. Cała ziemia cierpi, wszystkie istoty znajdujące się w jej polu cierpią. Wszystkie istoty w mniejszym lub większym stopniu doświadczyły skutków naszej cywilizacji. Czy jest się czym chwalić? Co takiego osiągnęliśmy, żeby być tak dumni z naszej cywilizacji? Czy ludzie są świadomi, co stworzyli?

W większości wypadków ludzie nie wiedzą, o co chodzi. Mają niską świadomość tego, co ich otacza. Po prostu programy mentalne przysłaniają im czystą rzeczywistość. Żyją w takim świecie, jaki sobie wyobrażają - żyją w cywilizacji (brzmi jak matrix):)

Ludziom przyszło się urodzić w czasach tej cywilizacji, przeżyli swoje życie tak jak ich nauczono. A nauczono jak „rozwijać” tą wspaniałą cywilizację, żyć z nią w zgodzie. Tak żywot za żywotem, wiek po wieku cała ludzkość przyczyniła się do zbudowania całego systemu nieświadomości i cierpienia, z którego zdaje się nie można uciec.

Warto to dobrze pojąć. To MY stworzyliśmy i tworzymy tą cywilizację. JA i TY. Przez wszystkie wcielenia ludzie nieświadomie dążyli do szczęścia. Zatracali się w tym, tak że przez żywoty budowali coraz większą i potężniejszą cywilizację. Tak więc przez wszystkie przeszłe wcielenia, budowaliśmy własnymi rękoma to, co teraz widzimy i doświadczamy. To nasza kreacja się teraz przejawia. Mamy skutki naszych czynów. Nawet jeśli nie wierzysz w przeszłe wcielenia, jest faktem, że reprezentujesz gatunek ludzki. Reprezentujesz tą formę istnienia, jaką jest człowiek. Ponad wszelką indywidualność, jesteś częścią ludzkości jako jednej całości. Jesteś częścią ewolucji. Powiedzieć można - człowiek jest skutkiem ewolucji. Aktualna forma ludzkości jest wypadkową wszystkiego, czego w przeszłości doświadczyła i co zrobiła. Aktualny obraz ludzkości jest skutkiem najróżniejszych działań w przeszłości. Wygląd człowieka, cechy, tendencje, intencje, charakter - wszystko to jest przesiąknięte przeszłymi działaniami naszej cywilizacji. Dlatego jesteś częścią stworzonej całości. Jesteś częścią tej rzeczywistości, która się teraz przejawia.

Teraz bardzo ważna rzecz: Człowiek ma w swoim ciele i umyśle ślady wszystkich przeszłych działań cywilizacji. Ponieważ jego forma jest tego skutkiem. Forma jest zharmonizowana wibracyjnie z teraźniejszą rzeczywistością. Z kolei teraźniejszość jest wynikiem wszystkich przeszłych działań.

Wibracje ludzi są dostrojone do wibracji cywilizacji, w której żyją. Niestety ta cywilizacja nie ma za czystych wibracji. Jak wspomniałem, nie stworzyliśmy za wiele dobrego i całokształt nie wygląda za ciekawie.

Cała ludzkość nosi w swoich ciałach i umysłach brzemię naszej cywilizacji, czyli brzemię przeszłych wyborów. Wszystkie blokady w ciele, nienaturalne przejawianie się istoty ludzkiej, blokady mentalne - to wszystko oddala człowieka od szczęścia. I niestety tym wszystkim obarcza nas nasza cywilizacja.

Już od samego początku dziecko uczy się jak żyć w tym systemie, jak sobie radzić. Uczy się wszystkiego o cywilizacji, istniejąc w niej po uszy. Synchronizuje się z wibracjami tej cywilizacji. Przejmuje wszystkie blokady, nakazy, lęki, poglądy, wyobrażenia - umysł przejmuje wszystko. Jedynym punktem odniesienia staje się cywilizacja, czyli wszystkie jej informacje. Na podstawie tego tworzy światopogląd. Dostraja się do całej cywilizacji.

Umysł przechwytuje wszystkie określenia rzeczywistości. Wtedy już nie ma czystej rzeczywistości, jest rzeczywistość cywilizacji. Człowiek nie żyje w czystej rzeczywistości, tylko w cywilizacji, razem ze wszystkimi jej określeniami. Te określenia stają się zakazami i nakazami ograniczającymi istotę ludzką. Wprowadzają wielkie napięcia do ciała, a co za tym idzie cierpienie. Nakazy mentalne posuwają się jeszcze dalej twierdząc, że żyjąc w zgodzie z ustalonymi normami można osiągnąć szczęście. Utwierdza w przekonaniu, że trzeba walczyć o szczęście w życiu i chwali się tym, że umożliwia wygranie tego szczęścia.

Kluczowym pytaniem w takiej sytuacji staje się: czy żyjąc w zgodzie z naszą cywilizacją można się oświecić i być całkowicie szczęśliwym? Można osiągnąć to szczęście, które rzekomo jest gwarantowane żyjąc wedle norm społecznych?

Wydaje się, że można. Jednak wtedy, kiedy zaprzestanie się tego szaleńczego biegu, który nakazuje nasza społeczność. Szaleńczy bieg cywilizacji do niczego nie doprowadzi, chyba że do większego pomieszania i chaosu.:)

Założeniem większości działań człowieka, było osiągnięcie szczęścia. Prehistoryczni budowali coraz lepsze bronie, żeby lepiej polować. Szukali lepszych miejsc, by żyć wygodniej. Dalej potoczyło się z górki. Wszystko stawało się coraz lepsze i lepsze, coraz szybsze i kosztowniejsze. Wszystko to w nadziei, że skutek przyniesie upragnione szczęście. Jednak za każdym razem okazywało się, że zdobycz obiecanego raju nie przyniosła, dlatego ludzie szukali coraz dalej. Tak rozwinął się handel, nauka i inne dziedziny życia. Wszystko mogłoby się skończyć dobrze, gdyby było robione świadomie. Niestety nie było. Nieświadomość oplotła umysły i spowodowała zatracenie się w tym biegu rozwoju. To dobrze widać na przestrzeni ostatnich lat.

Do czego to wszystko? Do czego zmierzamy? Do czego nam taka cywilizacja? Być może ludzie tego nie wiedzą (przynajmniej większość nie wie), jednak wszystkie działania są motywowane osiągnięciem szczęścia. Człowiek chce wreszcie znaleźć to, czego szuka, osiągnąć to, czego pragnie i być szczęśliwy. Pragnie by mieć wreszcie spokój i osiągnąć harmonię.

Ludzie pracują, aby być szczęśliwymi. Zapewnić sobie dom, pieniądze, wszelkie możliwe wygody. Wszystko po to, by być szczęśliwymi. Gdy to już mają, okazuje się, że coś nadal jest nie tak. Szczęścia nie ma w przedmiotach, nie ma w zdarzeniach, nie ma nawet w bliskich osobach. Są oczywiście radości, jednak one są bardzo ulotne i nietrwałe. Zwykło się mówić nawet „chwile szczęścia”. Faktycznie, są to chwile. Reszta życia jest stracona na dążenie do szczęścia i obracanie się w szalonych wibracjach istnienia cywilizacji. Coś tu jest zgubione.:)

Człowiek dąży do zaspokojenia podstawowych potrzeb. Psychologowie wydzielili szereg potrzeb człowieka. Począwszy od jedzenia, do doświadczeń duchowych. Jedno co się rzuca w oczy to fakt, że te wszystkie potrzeby da się zaspokoić bez udziału naszej wielkiej cywilizacji. Oczywiście te potrzeby, których nie wymyśliła sama cywilizacja. Do zaspokojenia wystarczy tylko trochę świadomości i czyste ciało. A co spowodowało nieświadomość i zanieczyszczone ciało? Cywilizacja, która rzekomo ma nas doprowadzić do szczęścia.:)

Nasz system społeczny jest niezdrowy dla człowieka. Cała cywilizacja wydaje się być przeciwko naturze, przeciwko samemu człowiekowi. Większość ludzi tego nie dostrzega, ponieważ zagubienie i nieświadomość są totalne. Większość ludzi myśli, że oglądanie telewizora jest korzystne. To, że uważa tak większość, nie znaczy, że jest to prawda. Szczególnie, jeśli większość nie jest świadoma. Jednak skąd ludzie mają wiedzieć co jest naprawdę korzystne, skoro jedynym punktem odniesienia stają się zasady cywilizacyjne.

Większość rzeczy wymyślonych przez naszą cywilizację ma niskie wibracje. Zaprzecza naturalności człowieka i całej przyrody. Nie jest naturalnie czysta. Jest stworzona przez zagubiony umysł. Dlatego nasza cywilizacja tworzy tak wiele chorób, śmierci i nieszczęścia. Ludzie wymyślili już wystarczająco rzeczy „ulepszających życie”, które tylko życie niszczą. Chociażby wspomniany wcześniej telewizor. Ktoś powie, że TV jest potrzebny - dzięki temu wiemy, co się dzieje w świecie. Pewnie, taka odpowiedź jest godna ucywilizowanego człowieka, który więcej wie o świecie, niż o sobie.:) A przecież kwestią kluczową jest świadomość, a ta niema nic wspólnego wiedzą. Po co mi wiedza, jak nie będę świadomy i będę cierpiał? Co innego twierdzi nasza cywilizacja. Uczy w szkołach co zrobił kot Behemot (nie mam nic do utworu Bułhakowa:) ), czy jak obliczyć pole koła. W porządku, jeśli ta wiedza kogoś uszczęśliwi, to niech i tak będzie. Jednak podejrzewam, że w ciele nadal będą blokady cywilizacyjne. Może nawet dojść nowa spowodowana stresem w szkole. Oby tak dalej.:)

Czuję, że o wiele korzystniej jest uczyć w szkołach świadomości - medytacji.

Czy można być szczęśliwym bez tej całej cywilizacji? Z pewnością można. Przyroda daje wszystko, co nam potrzeba. Natura jest tak ogromnie bogata w swoje owoce, że naprawdę nie trzeba jej ulepszać. Wszystko zostaje nam dane. Nawet owoce same z drzewa spadają. Woda z nieba też leci. Ziemia jest wystarczająco wygodna ze swoim mchem, a w klimatach ciepłych nie ma problemu z mrozem. Swoją drogą, co podkusiło naszych przodków, by wybierać do zamieszkania miejsca zimne i nieprzyjazne? Czy nie lepiej by żyć na tropikalnych wyspach?:)

Trochę zabłądziliśmy jako ludzkość. Dlatego taka duża nieświadomość. Warto zrozumieć mechanizmy umysłu tworzące taki system i taką cywilizację. To pomaga w przemianie świadomości globalnej.

c.d.n.



autor artykułu: AnandaNa


Komentarze: 
31-08-2007 22:26, mel napisał:
myslisz ze wyspy tropikalne pomiesciluby cala obecna ludzkosc?
25-01-2008 10:17, Tata napisała:
"Szczęścia nie ma .... nawet w bliskich osobach"
Autorka jak podejrzewam jest bezdzietną osobą.
Tyle SZCZĘŚCIA co dają nam małe pociechy wypelniły by nie jedno wyschnięte jezioro nie mówiąc już o naszych sercach. Radzę spróbować o ile Autorko znalazłas już swoją drugą połówkę. Śpiesz się bo zaraz będzie zapóźno a Ty zostaniesz starą zgnóśniłą felietonistką.
Pozdrawiam
15-03-2008 12:44, Demon napisał:
Nawet nie chce mi się tego czytać, więc sama odpowiem na pytanie: Kogo to obchodzi, jak wygląda cywilizacja" UFO ma inną, niebo inną, piekle jeszcze inną(wiem, bo tam mieszkam), a ludzie też mają swoją. Żyjcie tak, jak zwykle, cieszcie się drobiazgami, a będzie dobrze.
P.S.: Popieram "Tatę". :)
28-05-2008 23:53, ostróżka napisała:
Coś mi się wydaje że Mel, Tata i Demom bardzo lubią oglądać telewizję i pogryzać czipsy. A jeśli chodzi o dzieci to niejedno kochające serce mamy i taty to wampiry energetyczne które swoje pociechy ograbiają z energii
copyright © 2006 - 2007 RozwójDuchowy.net, mapa strony