Wewnętrzne iluzje. Warto odrzucić wszelkie wymysły niepozwalające Ci dostrzec istnienia. Warto zauważyć te wszystkie wyobrażenia o rzeczywistości obiektywnej powodujące jakieś niespełnienie. Poczym uświadomić sobie, że to tylko myśli, które właściwie nic nie mówią o świecie, są tylko wyobrażeniem. Na tą chwilę żadne wyobrażenia nie są Ci potrzebne do życia. Ciało żyje samo. Oczywiście oczyszczenie nie nastąpi tak od razu. Potrwa to pewien czas, zanim umysł zobaczy wszystkie swoje przywiązania do tworzonych iluzji i uwolni się od nich. Na początku warto mieć pewien dystans do tego, co się dzieje. Niech w tle trwa świadomość. Niech obejmie ona rzeczywistość, bodźce odbierane przez zmysły, wszelkie uczucia i myśli pojawiające się w ciele. Ta świadomość jest stała. To jest punkt, w którym można znaleźć stabilność. Świadomość jest poza wewnętrznymi iluzjami. Jest to nieprzemijający i trwały przejaw wszechświata. Wszystko poza świadomością jest iluzją, której trwałość wynika z interpretacji umysłu. Dzięki takim wewnętrznym iluzjom, umysł postrzega całą zmienność wszechświata jako zbiór rzeczy trwałych. Ciało wydaje się trwałe, majątek wydaje się trwały, miłość partnera wydaje się trwała. To przynosi w rezultacie cierpienie, ponieważ rzeczy te są naturalnie zmienne. Wszystko co postrzegasz na zewnątrz, jest barwione tym, co jest wewnątrz. Jeśli ktoś próbuje znaleźć "prawdę" poza sobą w obiektywnym wszechświecie, wpada tylko w pułapkę własnego umysłu, ponieważ wszystko co widzi jest warunkowane własnym punktem widzenia. W zewnętrznej rzeczywistości nie ma nic, czego by nie było wewnątrz. Można powiedzieć, ze świadomość sama tworzy rzeczy zewnętrzne, organizuje postrzeganie w taki sposób, aby doświadczyć tego co wybrała. Ta świadomość, która otacza Twoje ciało jest przyczyną doświadczeń. Ona to właśnie utrzymuje cały proces doświadczania. Jest stała i niezmienna w swoim istnieniu, mimo to rzeczy, których doświadcza przychodzą i odchodzą. Ta pierwotna świadomość jest czymś stałym, na tle czego odbywają się wszelkie ruchy energii w tej rzeczywistości. Gdy umysł tworzy filtr mentalny, obserwująca świadomość przybiera pewien stan, pewien punkt odniesienia. To z tego punktu postrzega wszelkie rzeczy. Można powiedzieć, że tym punktem odniesienia jest ego - czyli system wyobrażeń nabyty w dzieciństwie. Ego ogranicza świadomość i warunkuje jej postrzeganie. Świadomość patrzy na wszystko przez filtr ego, dlatego świat wygląda tak, a nie inaczej. Można wyjść ponad ego i wszelkie iluzje. To jest realnie dostępne dla Ciebie. Porzucić wszelkie iluzje, to stać się jak nowonarodzone dziecko. Zupełnie na czysto spojrzeć na świat. Bez pryzmatu swych dotychczasowych wierzeń i ocen rzeczywistości. Niech to, co do tej pory widziałeś nie wpływa na postrzeganie i doświadczanie. Czasem warto po prostu zobaczyć, że wszystko co wiem o rzeczywistości jest tylko wymysłem i uwarunkowaniem. Punkt widzenia ego jest jedną wielką iluzją, która ogranicza świadomość. Prawdą jest to, co w teraźniejszości. Jedyne co jest, to doświadczenie. Można powiedzieć, że jest to pewna nieustanna świadomość. Świadomość wszechświata, która trwa. Wszelkie formy, które są zmienne, nie mają na nią wpływu. Świadomość wszechświata ciągle doświadcza. Jest stała w swoim doświadczeniu teraźniejszości. Wszechświat ciągle istnieje w czystym momencie doświadczania. Żadne zdarzenie tego nie zakończy. Możesz robić wszystko, nadal będziesz płynął z falą doświadczania. Można to robić świadomie lub nie. Wybór należy do Ciebie. Wszystko co postrzega umysł jest jego odbiciem. Jeśli postrzega bogactwo, doświadcza bogactwa. Jeśli postrzega w świecie lęk, doświadcza lęku. Jeśli widzi cuda, życie staje się pełne cudów. Jest to bardzo proste i właściwie nie ma w tym nic niewiadomego czy tajemniczego. Umysł tworzy iluzje i obraca się w nich. Dla jednych zdarzenia są zbiegami okoliczności, dla innych przyczynowo-skutkowym działaniem rzeczywistości. Oba punkty widzenia są właściwe. Umysł doświadcza tego, czego chce doświadczać. Wszelkie ponadmaterialne istoty, ezoteryczne kolory, cuda energetyczne - istnieją, odbijają się na tle przestrzeni, jeśli tylko mają w umyśle swój początek. Umysł projektuje na przestrzeń najróżniejsze zdarzenia, poczym ich doświadcza. Spotykają je tylko ci, co dopuszczają do siebie taką możliwość - czyli mają w umyśle zalążek wszelkich zdarzeń. Tak działa mechanizm kreacji rzeczywistości. Umysł stwarza rzeczy, których doświadczamy, stwarza nasz świat. Wszystko jest w nas. Gdyby tego w nas nie było, nie było by doświadczenia. Gdyby w umyśle nie było informacji o czymś, nie istniałoby to. Gdyby w ciele nie było przykrych wyobrażeń o świecie, teraźniejszość również nie byłaby przykra. Gdyby w umyśle nie było pomieszania, ta rzeczywistość również nie byłaby pomieszana. Wszystko jest tym, czym wyobrażasz sobie, że jest. Do oświecenie niczego nie potrzeba, jeśli myślisz, że czegoś potrzeba - warto zauważyć, że to tylko myśl. Już jesteś doskonały. ***
Spacerowałem brzegiem morza. Fale rytmicznie wybiegały na ląd. Wszystko było spokojem. Moje myśli poszły w pole dawnej, nieznanej miłości. Wzbudziło się w ciele pewne uczucie smutku - kogoś straciłem, ktoś odszedł. Poszedłem w to uczucie głębiej. Poczułem nagle obecność jasnych istot, nawet je zobaczyłem, potrafiłem zidentyfikować. Jedna z nich zbliżyła się do mnie, chciała mnie objąć. Uczucie smutku i żalu stało się bardzo wyraźne. Była to moja miłość, którą straciłem, a która prawdopodobnie już się oświeciła. Czułem smutek, czułem się oszukany, poczułem złość. W tym momencie świetliste istoty rozpłynęły się w przestrzeni. Morze nadal szumiało. Postanowiłem przebaczyć, zrozumieć i uwolnić się od tego. Obserwowałem to uczucie. Zauważyłem, z czego to wynikało. Była w tym zazdrość, chęć ukarania tamtej istoty, że mnie zostawiła. Smutek samotności i beznadzieja na przyszłość. Bardzo ciekawy wzorzec emocjonalny, widziałem go w sobie. Postanowiłem wszystko zobaczyć na czysto. Ujrzałem to ciało jako pewną część rzeczywistości, która trzyma w sobie te uczucia. Sama zapełnia swoje pole takimi uczuciami. To tylko energia smutku, którą wytworzyło ciało na polecenie umysłu. Wydało się to zupełnie niepotrzebne. Uwolnienie przyszło niebawem. Wszystko działo się we mnie. Morski wiatr lekko poruszał liśćmi drzew. Czy ta istota pojawiłaby się w tej rzeczywistości, gdyby umysł nie zainicjował uczucia smutku? Nie jest właściwie ważne, czy było to złudzenie, czy przejaw kontaktu z prawdziwymi świetlistymi istotami. Ważne, że zaistniało to w polu, stało się częścią doświadczenia. Było ono zainicjowane przez umysł i istniało tylko dzięki umysłowi. Można powiedzieć, że umysł zainicjował spotkanie z tymi istotami na planie subtelniejszym, niż materialny. Podobnie mogło się stać, gdyby spotkanie miało miejsce zupełnie materialnie, czyli z osobą fizyczną. Mogłyby być te same procesy energetyczne w ciele, te same uczucia. Wszelkie zdarzenia są odbiciem umysłu. Są inicjowane przez wewnętrzną iluzję.
|