Cywilizacja Człowiek do Boga: "Boże, ja pragnę szczęścia!" Bóg do człowieka: "Jeśli opuścisz "Ja" i "pragnę", zostanie samo "szczęście". *** Czy przypatrywałeś się kiedyś tej cywilizacji? Warto uświadomić sobie, czym ona jest i co tak naprawdę nam dała. Czy jest to korzystne, czy też niepotrzebne. Ludzie jako całość stanowią jeden organizm. Nawet nie jako gatunek ludzki, ale jako jedna całość życia na ziemi. Ludzkość stanowi całość z planetą ziemią. Nie ma tu rozdzielenia. Wszystko na siebie wpływa i wszystko jest od siebie zależne. Istota ludzka jest wspaniałą manifestacją naturalnej świadomości wszechświata. Jest to doskonała istota, która może świadomie doświadczać istnienia. Żyjemy w doskonałym środowisku. Planeta daje nam wszystko, czego potrzebujemy. Słońce daje nam energię do życia. Daje nam swoją miłość (jakkolwiek nie nazwiesz energii, faktem jest, że utrzymuje nas przy życiu bezinteresownie, daje nam wszystko całkiem czysto) W tych wspaniałych warunkach wibracje energii wytworzyły życie. Jest to wspaniały proces, który nieustannie się rozwija. Aktualnie proces ten przyjął bardzo ciekawą formę. Wytworzył istoty, które są w stanie świadomie organizować przestrzeń. Potrafią ingerować w materię i korzystać z niej do własnych celów. To wszystko jest doskonałe i czyste. Proces ewolucji doszedł do momentu, kiedy ma możliwość świadomej kreacji swego bytu. Jednak wraz z wolną wolą przyszła także możliwość zaprzeczenia naturalnemu procesowi życia. Aktualnie jako ludzkość, właśnie z tej możliwości korzystamy. Nasza cywilizacja jest jak szary-żółty, chaotyczny sen. Rozpędzona nieświadomością do szaleńczego i bezcelowego biegu. Uczestniczą w niej wszyscy ludzie i wszystkie stworzenia. To co nazywa się cywilizacją, jest jednym wielkim tworem ludzkości. Wraz ze wszystkimi "osiągnięciami" i porażkami. Wszystkie działania ludzi trwające przez wieki stworzyły aktualną sytuację - naszą cywilizację. Ludzkość wytworzyła taką, a nie inną rzeczywistość. Stworzyła całokształt cywilizacji. Nadal ją tworzymy. Każdy człowiek jest odpowiedzialny za to, jak wygląda teraźniejsza przestrzeń. Każde działanie, każdy ruch w rzeczywistości ma swoją wagę i kształtuje tą rzeczywistość. Dlatego wszystko co robisz, wpływa w pewien sposób na materię, myśli bądź uczucia - to wszystko tworzy naszą rzeczywistość. Jesteś za nią odpowiedzialny. Nie jest ważne, że nie masz wpływu na to co się dzieje. Masz potencjał twórczy i możesz mieć ogromny wpływ na obraz świata. Wszystko zależy od Ciebie i świadomości, która się przez Ciebie przejawia. Jednostka może zmienić przestrzeń, jednak tylko wtedy, kiedy działa wspólnie z innymi. Im więcej ludzi, tym większy potencjał twórczy. Nawet politycy, czy wielcy władcy świata nie mieliby żadnej władzy, gdyby nie ludzie, którzy ich popierają. Wszystko nadal zależy od Ciebie. Nie ma potrzeby opowiadać o sprawach politycznych, organizacyjnych czy dawać "złoty środek" dla społeczeństwa. Każdy system jest dobry, jeśli ludzie są dobrzy. Każdy system jest taki, jacy są ludzie w nim uczestniczący. Dlatego nie jest ważna ideologia. Ważne jest to jak istniejesz. Całokształt naszej cywilizacji nie jest czysty wibracyjnie. To co stworzyliśmy jest nienaturalne, wprowadza chaos i pomieszanie. Aktualna rzeczywistość jest pełna sprzeczności, nienawiści, a przede wszystkim nieświadomości. Wszyscy gdzieś biegną zatopieni w iluzjach ego. Wszyscy coś tworzą mając w głowie pełno wyobrażeń o rzeczywistości. Jakby cywilizacja gdzieś błądziła. Większość tworów w naszej cywilizacji jest niezgodna z naturą. Ponieważ jest kreacją błądzącego umysłu. Rzeczy są tworzone bez udziału intuicji, bez wewnętrznej naturalności. Dlatego są w pewnej dysharmonii z ruchem wszechświata. Jest to możliwe, ponieważ wszechświat niczego nie zabrania. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy faktyczni jest to potrzebne i korzystne? Wszelkie iluzje i wyobrażenia, wszelkie systemy stworzone przez cywilizację niszczą naszą planetę i nas samych. Stworzyliśmy doskonały system samozniszczenia. Tak daleko umysł posunął się w swoich tworach, że zaczął niszczyć nie tylko otoczenie ale i samego siebie. Przecież otoczenie i ludzkość trwają w nierozłącznej symbiozie. Cała ziemia cierpi, wszystkie istoty znajdujące się w jej polu cierpią. Wszystkie istoty w mniejszym lub większym stopniu doświadczyły skutków naszej cywilizacji. Co takiego osiągnęliśmy, żeby być tak dumni z naszej cywilizacji? Czy ludzie są świadomi, co stworzyli? Niektórzy na pewno tak i wybrali już działania, które mogą pomóc. W większości wypadków ludzie jednak nie wiedzą, o co chodzi. Mają niską świadomość tego, co ich otacza. Trwają w swoim konsumpcyjnym życiu i nieświadomym działaniu. Nie widzą innej alternatywy. Po prostu programy mentalne przysłaniają im czystą rzeczywistość. Żyją w takim świecie, jaki sobie wyobrażają - żyją w cywilizacji. Ludziom przyszło się urodzić w czasach tej cywilizacji, przeżyli swoje życie tak jak ich nauczono. A nauczono jak "rozwijać" tą wspaniałą cywilizację, żyć z nią w zgodzie. Tak żywot za żywotem, wiek po wieku cała ludzkość przyczyniła się do zbudowania systemu nieświadomości i cierpienia, z którego zdaje się nie można uciec. Cały proces jest tu nieświadomy. Dzieci uczą się od rodziców jak żyć, jak zarabiać, jak kupować, jak działać w tej cywilizacji. Przyjmują to jako coś zupełnie naturalnego. Świat tak wygląda i koniec. Ludzie są nauczeni działać programami dopasowanymi do aktualnej cywilizacji. Stworzyła się pewnego rodzaju globalna armia nieświadomych ludzi, którzy nieustannie za czymś gonią. Jest to pewnego rodzaju trans. Warto to dobrze pojąć. To MY stworzyliśmy i tworzymy tą cywilizację. JA i TY. Przez wszystkie wcielenia (niech będzie pokolenia) ludzie nieświadomie dążyli do szczęścia. Zatracali się w tym, tak że przez żywoty budowali coraz większą i potężniejszą cywilizację. Przez wszystkie przeszłe wcielenia, budowaliśmy własnymi rękoma to, co teraz widzimy i doświadczamy. To nasza kreacja się teraz przejawia. Mamy skutki naszych czynów. Nawet jeśli nie wierzysz w przeszłe wcielenia, jest faktem, że reprezentujesz gatunek ludzki. Reprezentujesz tą formę istnienia, jaką jest człowiek. Ponad wszelką indywidualność, jesteś częścią ludzkości jako jednej całości. Jesteś częścią ewolucji. Powiedzieć można - człowiek jest skutkiem ewolucji. Aktualna forma ludzkości jest wypadkową wszystkiego, czego w przeszłości doświadczyła i co zrobiła. Aktualny obraz ludzkości jest skutkiem najróżniejszych działań w przeszłości. Wygląd człowieka, cechy, tendencje, intencje, charakter - wszystko to jest przesiąknięte przeszłymi działaniami naszej cywilizacji. Dlatego jesteś częścią stworzonej całości. Jesteś częścią tej rzeczywistości, która się teraz przejawia. Teraz bardzo ważna rzecz: Człowiek ma w swoim ciele i umyśle ślady wszystkich przeszłych działań cywilizacji. Ponieważ jego forma jest tego skutkiem. Forma jest zharmonizowana wibracyjnie z teraźniejszą rzeczywistością. Z kolei teraźniejszość jest wynikiem wszystkich przeszłych działań. Kiedy dziecko się rodzi, dostraja się wibracyjnie do otoczenia. Uczy się działać, na podstawie określonych wzorców. Wzorce te zostały stworzone w przeszłości. Są one dziedzictwem kulturowym ludzkości. Tworzą cywilizację. Również ciało dziecka nie jest idealnie czyste. Zawiera ono w sobie wszelkie rzeczy, które działy się w przeszłości. Może to być pewnego rodzaju pamięć genetyczna, która warunkuje materialne przejawianie się ciała. Jednym słowem jesteś totalnie wykreowany przez tą cywilizację. Stworzony jesteś przez przestrzeń i świadomość, jednak zabarwiony kolorem aktualnej cywilizacji. Wibracje ludzi są dostrojone do wibracji cywilizacji, w której żyją. Niestety ta cywilizacja nie ma za czystych wibracji. Nie jest naturalna. Można na to spojrzeć tez inaczej ? ludzkość tworzy ogólne pole wibracji cywilizacji. Na tym etapie ludzkość jest kierowana przez umysł egotyczny, dlatego też ogólna społeczność jest pełna niskich energii. Wszystko jest prawie dokładnym zaprzeczeniem natury. Staje się to niekorzystne, chociażby z tego względu, że możemy się unicestwić. Z punktu widzenia wszechświata nie ma najmniejszego znaczenia, czy nasza cywilizacja przetrwa, czy nie. Mamy wolną wolę i z niej korzystamy. Wszechświat nadal doświadcza totalnie procesu życia. Nieustanny ruch boskości trwa i będzie trwał nadal. Czy to z nami, czy bez nas. Jednak czy unicestwienie jest tym, czego chcemy? Nasze działania wskazują na to, że tak. Cała ludzkość nosi w swoich ciałach i umysłach brzemię naszej cywilizacji, czyli brzemię przeszłych wyborów. Wszystkie blokady w ciele, nienaturalne przejawianie się istoty ludzkiej, blokady mentalne - to wszystko oddala człowieka od szczęścia. I niestety tym wszystkim obarcza nas nasza cywilizacja. Podstawową rzeczą, którą dała nam cywilizacja jest ego. Jest to bardzo złożony twór mentalny, który po prostu działa programem samozniszczenia. Nie jest więc dziwne, dlaczego cywilizacja zmierza do upadku. Już od samego początku dziecko uczy się jak żyć w tym systemie, jak sobie radzić. Uczy się wszystkiego o cywilizacji, istniejąc w niej po uszy. Synchronizuje się z wibracjami tej cywilizacji. Przejmuje wszystkie blokady, nakazy, lęki, poglądy, wyobrażenia - umysł przejmuje wszystko. Jedynym punktem odniesienia staje się cywilizacja, czyli wszystkie jej informacje. Na podstawie tego tworzy światopogląd. Tworzy się ego. Istota ludzka dostraja się do całej cywilizacji. Umysł przechwytuje wszystkie określenia rzeczywistości. Wtedy już nie ma czystej rzeczywistości, jest rzeczywistość cywilizacji. Człowiek nie żyje w naturalnej wolności tylko w cywilizacji, razem ze wszystkimi jej określeniami i ograniczeniami. Te określenia stają się zakazami i nakazami ograniczającymi istotę ludzką. Wprowadzają wielkie napięcia do ciała, a co za tym idzie cierpienie. Nakazy mentalne posuwają się jeszcze dalej twierdząc, że żyjąc w zgodzie z ustalonymi normami można osiągnąć szczęście. Filozofia cywilizacji utwierdza w przekonaniu, że trzeba walczyć o szczęście w życiu i chwali się możliwością wygrania tego szczęścia. Kluczowym pytaniem w takiej sytuacji staje się: czy żyjąc w zgodzie z naszą cywilizacją można się oświecić i być całkowicie szczęśliwym? Można osiągnąć to szczęście, które rzekomo jest gwarantowane żyjąc wedle norm społecznych? Wydaje się, że można. Choć nie tak, jak społeczność przewiduje. Jedynym sensownym wyjściem okazuje się zaprzestanie się tego szaleńczego biegu, który nakazuje nasza społeczność. Jeśli chcesz osiągnąć szczęście, nie musisz gonić za wszelkimi celami stawianymi przez cywilizację. Szczęście nie ma nic wspólnego z wymyślonymi celami. Szaleńczy bieg cywilizacji do niczego nie doprowadzi, chyba że do większego pomieszania i chaosu. Oczywiście masz wolną wolę. Tylko Ty wybierasz, czy uczestniczysz w tym biegu, czy nie. Tylko Ty wybierasz jak działasz.
|